Pruszkowska lodziarnia w gronie najlepszych na świecie

Stworzona w Pruszkowie przez pochodzącego z Budapesztu Petera Bertotiego lodziarnia „Quattro Si” znalazła się w setce najlepszych punktów tego typu na świecie! Prestiżowy ranking opublikowała znana włoska firma Carpigiani. 

Fot. Quattro Si

Światowy lider w produkcji lodów i maszyn do ich wytwarzania Carpigiani opublikował ranking Top 100 Best Gelato Chefs 2020. Jest to zestawienie najlepszych lodziarni na świecie. Włoska firma opiera swoją ocenę na takich czynnikach jak: wyniki osiągnięte przez lodziarnie w różnych imprezach np. Gelato Festiwal, uzgodnione i anonimowe wizyty, degustacje w poszczególnych lodziarniach, opinie klientów itp. W zestawieniu na 42 miejscu znalazła się zlokalizowana w Pruszkowie lodziarnia „Quattro Si” (wśród lodziarni europejskich plasuje się ona na 30 miejscu). 

Lokal „Quattro Si” to autorskie dzieło pochodzącego z Budapesztu Petera Bertotiego, który właśnie w podwarszawskim Pruszkowie postanowił realizować swoje biznesowe marzenia. Do Polski trafił on w 1997 r. z Francji gdzie najpierw studiował, a potem pracował w koncernie zarządzającym siecią supermarketów. – Kiedy moja firma zdecydowała się inwestować nad Wisłą zostałem przez swoich szefów wysłany do Warszawy, aby pilotować otwarcie polskiej filii, a następnie koordynować ekspansję marki na lokalnym rynku – wspomina Peter Bertoti. Jednak po 23 latach spędzonych w różnych korporacjach postanowił zrzucić garnitur i wrócić do produkcji lodów, którą z bratem zajmował się od połowy lat 80 do początku 90 ubiegłego wieku. 

Mieszkający w Błoniu Węgier swój lokal chciał otworzyć na pruszkowskim Osiedlu Staszica. Zostało ono zbudowane w latach 70 głównie z myślą o pracownikach rozrastającej się fabryki Ursusa. – „Nawet nie myśl o kupnie tego lokalu”, słyszałem od jednych, gdy podawałem potencjalny adres mojej lodziarni. „Każdy biznes wytrzymywał tam jeden, dwa, góra trzy miesiące”, dopowiadali inni. Dlatego chociaż od początku czułem, że to jest dobre miejsce zweryfikowałem potencjał tej lokalizacji przed zawarciem transakcji kupna. Jest to co prawda schowany, mało widoczny lokal w środku osiedla, ale uważam, że biznes, który cechuje duża wartość dodana i który oferuje wysoką jakość za przystępne ceny rodzi nadzieje na zdobycie wiernych klientów – wyjaśnia Peter Bertoti. 

Tak w 2016 r. powstała lodziarnia „Quattro Si”. Efekt? Od pierwszego dnia funkcjonowania lokalu kolejki po niesamowite specjały Węgra sięgają kilkunastu, a nieraz kilkudziesięciu metrów. I nie jest to jedynie wynik tego, że w strefie pieszej lokalizacji mieszka ponad 10 tys. osób. „Robotę” robią nagradzane w międzynarodowych konkursach smaki lodów i starannie dobrany personel Quattro Si, który zawsze klientów obsługuje z uśmiechem. – Brak widoczności w gastronomii – oprócz sektora fast food – nie jest wadą. Istnieje tu bowiem pewien element odkrywania różnych miejsc, co potem przekłada się na rekomendacje – podsumowuje Peter Bertoti.